DARMOWA DOSTAWA NA TERENIE POLSKI OD 300 PLN

JOISSY blog

Poród w czasie koronawirusa - oczami Mamy

Dziewczyny, dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym wywiadem i to dość nietypowym jak na tematykę naszego bloga - będzie o porodzie w trakcie trwającej epidemii koronawirusa (COVID-19.

Rodziłam niespełna 10 miesięcy temu i pamiętam ile miałam pytań, wątpliwości w  głowie, mimo, że rodziałam w nazwijmy to "normalnym czasie" i mogłam szukać odpowiedzi na moje pytania w  internecie, w szpitalu i u położnej a wszystko było według schematów w jakich działają szpitale od wielu lat.  Teraz gdy sytuacja jest tak nietypowa, wszystko zmienia się tak dynamicznie i jest tak niepewnie, nie wyobrażam sobie lęku i niewiadomej jaką macie w sobie Wy - Mamy oczekujące na poród w czasie tej epidemii.

Dlatego postanowiłam skorzystać z okazji iż moja serdeczna koleżanka Martyna, która urodziła niespełna 10 dni temu w trakcie trwającej już pandemii, aby opowiedziała nam jak to wygląda z jej perspektywy kobiety która rodzi w czasie epidemii.


PORÓD W CZASIE EPIDEMII KORONAWIRUSA (COVID-19) – Z PERSPEKTYWY MAMY

Wpis powstał aby dać Wam możliwość przybliżenia sytuacji, oswojenia tego co możecie spotkać przygotowując się do porodu w czasie pandemii,uspokoić was i zmniejszyć lęk w tym ważnym dla Was i dziecka momencie.

Jednak pamiętajcie aby zawsze sprawdzić jakie aktualne obostrzenia i zasady obowiązują w wybranym przez Was do porodu szpitalu. To ważne  aby być na bieżąco, bo wszystko się zmienia dynamicznie.



Martyna to mama pierwszego dziecka, fizjoterapeutka, która bardzo świadomie przygotowywała się do porodu.

Czy odkąd dowiedziałaś się o tym, że przyjdzie Ci rodzić w czasie epidemii, coś się zmieniło w Twoim nastawieniu lub wyobrażeniu o porodzie?
Poród odbył się 04.04, opisuje moje doświadczenia z tego konkretnego dnia, z konkretnego szpitala, nie mam informacji o aktualnej sytuacji . Każdego dnia w szpitalu może się wszystko zmienić, natomiast opowiem jak wyglądał mój długo wyczekiwany dzień porodu w okresie pandemii. Wyobrażenie miałam takie, że będzie to piękna i trudna chwila, którą przejdziemy razem. Od początku ciąży wiedziałam, że towarzyszący mąż doda mi sił, dzięki którym sama myśl o porodzie mnie nie przerażała. Ostatecznie musiałam do porodu podejść sama i już od kilku tygodni oswajałam się z tą myślą.


Czy jest możliwy poród z osobą towarzyszącą? Np. ojcem dziecka?

Niestety, w związku z pandemią niemożliwe są porody rodzinne. Ojciec może "odstawić" rodzącą do szpitala i odebrać ją i dziecko dopiero w momencie wypisu.

Czy miał być z Tobą przy porodzie partner? Jak uporaliście się z obostrzeniami, które spowodowały ograniczenie w tym zakresie?

Niestety rola partnera ograniczyła się tylko do odwiezienia mnie do szpitala. Na obostrzenia, które zostały wprowadzone przez rząd, trzeba było się zgodzić, a bardziej zaakceptować. Nie mieliśmy na to wpływu. Musieliśmy przepracować sobie to w głowie i odnaleźć się w nowych okolicznościach. Staraliśmy się nie czytać na wyrost informacji w mediach, nie sprawdzać, żeby nie zadręczać się aktualizacjami odnośnie wirusa.

Czy w związku z tym, że rodziłaś „sama” bez osoby towarzyszącej czułaś większą opiekę, uwagę po stronie położnej która się Tobą opiekowała?

Tak, zdecydowanie. Kiedy weszłam na salę porodową moja położna przedstawiła się i powiedziała, że będziemy miały okazje razem współpracować. Zapewniła też, że będzie mnie wspierać przez cała akcje porodową. Trafiłam na bardzo empatyczną i dobra położną oraz lekarkę, dzięki którym czułam się zaopiekowana. Nie mam porównania, bo to mój pierwszy poród, ale spełniło to moje oczekiwania.

Czy coś zmieniło się w Twoim przygotowaniu, wyprawce w związku z aktualną sytuacją?

W wyprawce nic się nie zmieniło, zamieniłam tylko torbę do szpitala ze sportowej na walizkę, żeby łatwiej mi ją było przetransportować samodzielnie z samochodu do szpitala.

Czy zmieniło się coś wyposażeniu torby do porodu dla mamy i dla dziecka w związku epidemią?

Spakowałam więcej rzeczy pielęgnacyjnych takich jak wkładki laktacyjne, pieluszki tetrowe i jednorazowe oraz podkłady poporodowe, z uwagi na to, że być może mąż nie będzie w stanie dowieźć mi tych rzeczy. Jak się okazało szpital był bardzo dobrze wyposażony. Wzięłam ze sobą również rękawiczki i maseczkę z filtrem- nie widziałam czy przyjdzie mi rodzić w takim ekwipunku – na szczęście nie użyłam ich.

Czy rodząca powinna mieć swoje rękawiczki, maseczki?

Nie było takiego wymogu, natomiast wzięłam ze sobą zarówno rękawiczki jak i maseczkę. Od momentu wejścia do szpitala był mocny reżim sanitarny, w związku z czym nie czułam sie zagrożona, wszyscy o to dobrze dbali. W każdej sali poporodowej był płyn dezynfekcyjny.

Czy zauważyłaś jakieś specjalne dodatkowe środki ochronne w trakcie przyjęcia do porodu i samego porodu podczas epidemii koronawirusa (COVID-19)?
Mąż mógł mnie odprowadzić tylko do podjazdu dla karetek. Drzwi wejściowe do szpitala na izbie przyjęć są zamknięte, wpuszczają do środka tylko za pomocą domofonu. Pani w domofonie zapytała „w jakiej sprawie”, wpuszczono mnie do środka już samą, odłożyłam torbę i od razu po wejściu musiałam umyć i zdezynfekować ręce, dopiero potem mogłam podejść do rejestracji w celu wypełnienia dokumentów. Badanie ginekologiczne zostało przeprowadzone w sterylnych warunkach, lekarz miał na sobie profesjonalną maseczkę ochronną i rękawiczki. Również podczas samego porodu cały personel miał zabezpieczenie, a w ostatniej fazie położna i lekarz przyjmujący poród założył dodatkowo przyłbice.

Czy lekarze w szpitalu oraz podczas porodu mieli na sobie maseczki ochronne lub specjalny strój ochronny?

Krótko przed datą rozwiązania zastanawiałam się czy przyjdzie mi rodzić w czasie, gdzie personel będzie mieć na sobie skafander, a ja maseczkę i rękawiczki. Na szczęście personel był zaopatrzony tylko w maseczki, rękawiczki i podstawowy strój ochronny, a w ostatniej fazie położna i lekarz przyjmujący poród założył dodatkowo przyłbice.

Czy jeśli poród miałby zakończyć się cesarskim cięciem to miałaś jakąś dodatkową rozmowę lub informację, że np. będziesz mieć przeprowadzany test na koronawirusa (COVID-19)?

Poród postępował prawidłowo, był fizjologiczny, stąd nie było takich wskazań i informacji.

Czy przed porodem był wykonywany rutynowo test na koronawirusa (COVID-19) u mamy mimo braku wskazań?

Nie, sprawdzana była tylko temperatura, praktycznie co godzinę przed jak i po porodzie. Podczas przyjęcia musiałam wypełnić deklarację, w której zapewniam, że nie widziałam się z osobami wracającymi z zagranicy.

Czy po porodzie był wykonywany Tobie lub dziecku test na koronawirusa? (COVID-19) rutynowo mimo braku wskazań?

Nie wykonano nam testu na koronawirus. Nie było uzasadnienia. Co godzinę miałyśmy mierzoną temperaturę- nie byłyśmy w grupie ryzyka.

Czy są możliwe odwiedziny po porodzie w czasie epidemii koronawirusa (COVID-19)?

Niestety, na ten moment wszystkie odwiedziny są wstrzymane. Wszelkie kontakty w międzyczasie odbywają się tylko przez telefon. Na pewno jest to trudne dla wielu mam, choć trzeba wiedzieć, że ma to na celu zminimalizowanie ryzyka rozsiania wirusa, więc decyzja ta jest jak najbardziej uzasadniona.

Czy w związku z epidemią w salach poporodowych jest mniej kobiet z dziećmi czy ilość jest taka sama?

Nie zauważyłam tendencji spadkowej lub większej ilości pustych łóżek. Ilość kobiet z dziećmi jest podobna, sale poporodowe są 3-4 osobowe.

Czy po porodzie dla dziecka były jakieś dodatkowe obostrzenia lub środki ochrony?

Otrzymaliśmy rekomendację lekarza aby powstrzymać się od jakichkolwiek wizyt i kontaktów z innymi osobami do 8 tygodni od narodzin dziecka. Natomiast prewencyjnie należy zachować większą niż normalnie ostrożność.

Czy zarówno przy przyjęciu, w trakcie porodu i po porodzie była wystarczająca ilość personelu do opieki nad Tobą i dzieckiem?

Podczas porodu ani na chwile nie zostałam sama, cały czas towarzyszyła mi położna, z którą współpracowałam, czułam że jestem w dobrych rękach.

Czy czułaś się bezpiecznie w szpitalu w związku z epidemią? jak wiadomo sporo osób przychodzi do waszych sal poporodowych:, lekarze, położne, osoby od czystości czy też wyżywienia.

Miałam pewne obawy przed pobytem w szpitalu zaraz po narodzinach, natomiast wprowadzone przez placówkę wzmożone procedury np. dezynfekcja powierzchni na salach, obowiązek umycia i dezynfekcji rąk przez personel po wejściu i wyjściu z sal, maseczki ochronne i rękawiczki jednorazowe powodują, że pacjentki mogą czuć się bezpiecznie.

Jak wygląda wypis ze szpitala w czasie epidemii korona wirusa (COVID-19)? Gdzie jest odbierana mama z dzieckiem do domu?

Matka przy wypisie dostaje wszystkie niezbędne dokumenty poświadczające o stanie zdrowia malucha i swoim. Procedura odbioru kobiety z dzieckiem polega na doręczeniu fotelika samochodowego do szpitala przez Ojca, położna lokuje w nim dziecko i Matka sama wychodzi z dzieckiem. Osoba odbierająca – w naszym przypadku mąż, czeka na zewnątrz szpitala.

To może jeszcze takie pytanie na koniec, czy czujesz, że cos straciłaś w
związku z tym, że poród odbył się w trakcie epidemii wśród wielu obostrzeń czy wręcz przeciwnie?
Na pewno poród bez osoby towarzyszącej będzie trudny dla wielu mam, choć trzeba pamiętać, że ma to na celu zminimalizowanie ryzyka rozsiania wirusa wśród mam i noworodków, więc decyzja ta jest absolutnie zrozumiała. Straciłam doświadczenie porodu rodzinnego, ale cieszę się, że urodziłam zdrowa córkę i jesteśmy już w domu. Zamiast rozpaczać, trzeba znaleźć w sobie babską siłę i wierzyć, że to będzie niesamowite przeżycie.

Może chcesz dodać od siebie jakieś porady lub ważny przekaz dla mam, które czeka poród w trakcie epidemii?

Podstawowym elementem przygotowania do porodu jest akceptacja, że może być inaczej niż sobie coś zaplanowałaś. Okres ciąży to czas na pracę z ciałem. Należy skupić się na ćwiczeniach przygotowujących do porodu, na masowaniu krocza i dobrym oddechu, który będzie nas i nasze maleństwo wspierał we wszystkich okresach porodu.

Martyno, bardzo dziękuję za podzielenie się z nami Twoją historią:)


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów